Stawianie celów jako metoda samorealizacji i rozwoju
Od naszego podejścia wiele zależy, gdyż nasze myśli tworzą bieg życia. Jeśli nie mamy pewności i realnych przesłanek, że coś się uda, wiara i pozytywne spojrzenie są często najlepszymi sprzymierzeńcami. Utwierdzają nas w przekonaniu, że sobie poradzimy. Pozytywne nastawienie to jednak również szacunek do tego co nam się przydarza, niekoniecznie dobrego. Od nas zależy jak traktujemy trudne chwile – jako porażkę, czy jako nowe możliwości.
Zdecydowana większość tego, co ludzie mówią każdego dnia to narzekanie na każdy aspekt swojego życia. Więcej wysiłku i czasu wkładamy w martwienie się i narzekanie, a przecież w samych tych czynnościach kryje się mnóstwo energii, która mogłaby zostać wykorzystana do urzeczywistnienia osobistych dążeń. Koncentrując całą swoją uwagę na negatywnych myślach, nieświadomie powodujemy, że to czego tak bardzo nie chcemy i tak nas spotyka. Nasz mózg zbiera i skanuje informacje z otoczenia według filtrów, które sobie zakładamy. Filtrami są np. nasze przekonania, zasady, wartości, nasze zmysły. Mózg wykonuje na co dzień tytaniczną pracę, przetwarzając informacje, które są odbierane przez zmysły - filtruje, sortuje i analizuje.
Polecamy: Coaching - dobra inwestycja czy stracone pieniądze?
Milton Erickson uważał, że oscylowanie wokół problemu przeszkadza ludziom koncentrować się na rozwiązaniach i celach. W narzekaniu odnaleźć można niezrealizowane potrzeby. To w tych ostatnich tkwi siła naszej motywacji do zmiany i osiągnięcia takiego stanu rzeczy, którego pragniemy. Jeśli wiesz czego nie chcesz, to znaczy, że chcesz czegoś w zamian i czas to zmienić. Zidentyfikuj to. Powinniśmy zatem zmienić negatywny sposób myślenia, zapytać siebie samych „czego chcę w zamian” i definiować cele w sposób pozytywny. Na przykład zamiast: „nie chcę mieć długów” - „chcę spłacić wszystkie długi”; zamiast „nie chcę się spóźnić” - „chcę być na czas”; zamiast „nie chcę się bać” – „chcę być spokojna i pewna siebie”.
Podobne artykuły: | Polecamy: |


